nowa notka
Link 02.07.2009 :: 21:29Dla Scars i Sq należą się ogromne lizaki za pomoc nieocenioną i okropecznie przydatną :)
Jeszcze raz bardzo duże dziękuję dziewczyny :)
Odnośnie nowej notki, to nową ona jest, ale nic nowego to ona nie będzie zawierac zazbytnio.
Może bym porobiła jakieś zdjęcia, albo wrzuciła stare, ale przez kabelek to trochę dupiatko (tak, nadal nie mam Benka).
Wypijam hektolitry wody, ale ponoc to zdrowo. Mam nadzieję.
Ciągle wietrzę i pewnie łapię tony komarów.
I nie mogę spac przy oknie otwartym, bo sobie raz zostawiłam (ja Pierwszy Zmarzluch Europy, pierwszy raz w roku tym mi się zdarzyło) i przewiałam sobie ucho. Więc sobie śpię w dusznościach. A co. ;]
Dobra, nie mam więcej pomysłów.
Nawet kurde po blogach mało biegam. Czasu trochę bym kupiła, sprzeda ktoś?
Rinonka
Komentuj (4)
czy
Link 30.06.2009 :: 22:05Czy ktoś z Was zna nazwy chorób po angielsku? Ogólnie ma jakąś wiedzę z medycznego angielskiego. Ja mam niewielką, z house'a pamiętam pancreatic i cancer.
A mam kilka stron do wypełnienia, połowę wydedukowałam po częściach ciała, 1/4 znalazłam w słowniku, a reszty nie ma ;]
Gdyby coś to coś.
Duszno.
Rinonka
Komentuj (10)
met.
Link 28.06.2009 :: 17:10Nerw mam. Bo tak i proszę mnie nie wkurzac bardziej.
Wczoraj przeprowadzka numer 11. W ciągu ostatnich 5 lat, jakby ktoś pytał.
Pewne jest, że nie ostatnia.
Brak mi chęci na cokolwiek.
Rinonka
Komentuj (5)
girl anachronism
Link 22.06.2009 :: 21:14Wariatkowo.
Pan kierowca busa dziś jeździł na skróty, znaczy na około, żeby korki ominąć w Krakowie. Bo akurat nam się trafiło wjechać w Miasto w czasie Wielkiego Korka. To Pan kręcił i wykręcał.
A potem też się coś działo, ale nie pamiętam już za bardzo co takiego.
Ciągle leje (jakbyście czasem nie zauważyli, albo żyli w innej strefie pogodowej).
Jak przestanie lać, to pewnikiem spadnie śnieg.
Opierdalam się jak jakieśtam stworzenie (jestem stara i nie pamiętam przysłów, zdarza się). Znaczy wpieprzam słonecznik, aż mnie bolą różne końcówki i czytam książkę. I rozmyślam nad (pokojem na świecie) tym, że powinnam właśnie kończyć magisterkę. (a nie opierdalać się jak stworzenie, którego nazwy i pochodzenia nie znam).
W czwartek piłam, w piątek piłam trochę, a w sobotę trochę więcej. I tak, nadal twierdzę, że nie jestem osobą, która lubi imprezować. Ja się do tego (już) nie nadaję (tak jakbym się kiedyś nadawała). Nie lubię pić (jakby Wam było mało zapewnień).
Poza tym mnie zarazili bardzo ciężką chorobą przenoszoną drogą internetową i teraz Gram. Kiedyś mi się niewątpliwie znudzi, ale póki co mam co robić, bo przecież magisterka, i ach i och, musimy poprawić ten pierdzielony ostatni prodżekt, bo nam kobieta odesłała. (i kurna madafaka zgubiłam wątek, o czym pisałam??)
Anyway. Dupa blada (bo nie opalona).
Rinonka
Komentuj (9)
eh Wam to trzeba notkę wstawic
Link 22.06.2009 :: 13:39Żebyście zauważyli ;)
Wyniki w czwartek. Ten czwartek. Jak zdam, to też nie będę mgr inż, bo jeszcze obrona, a do tego skończyc pracę trzeba.
Jak nie zdam, to poprawa 10 lipca. I dopiero po ewentualnym zdaniu obrona.
Mój wydział ma doświadczenie w Utrudnianiu.
Kciuki puscic pozwalam, teraz to już po ptokach, nic nie poradzę.
Rinonka
Komentuj (0)
